Karolina i Patryk- wesele trochę inaczej

Karolina i Patryk kontakt podjęli ze mną dwa lata temu. Wspaniała para, z którą zwiedziłem w tym roku Szwajcarię Saksońską. Naturalni, pełni poczucia humoru, kochani. Gotowi wsiąść w samochód i pojechać w dal. Planowali każdy szczegół, pytali mnie o wszystko. Oczyma wyobraźni widziałem już ich wesele dopięte na ostatni guzik. To miał być ślub idealny.

I wiecie co? Pomimo tego, że życie pisze naprawdę nieprzewidywalne scenariusze i nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw ich dzień był perfekcyjny w każdym calu. Bez DJ-a, kolorowych świateł, bez tabunu kelnerek ale po prostu razem. Z najważniejszymi. Wspólnymi siłami stworzyli piękną uroczystość.

Młodzi znaleźli świetny budynek szkółki leśnej nadleśnictwa i pięknie go ozdobili. Mamy skrzyknęły się i przygotowały masę pysznego jedzenia. Serio- tak dobrych polędwiczek z sosem kurkowym nie jadłem jeszcze na żadnej sali! Wystarczy głośnik z funkcją bluetooth, ekipa pełna poczucia humoru i mamy przepis na szalony wieczór.

Zaradność na mistrzowskim poziomie!

Zapraszam do obejrzenia tego fantastycznego ślubu z jak zwykle dobranym podkładem muzycznym:

 

Komentarze
Twój komentarz

NAME
EMAIL
WEBSITE
COMMENT

Następna historia

Natalia i Kuba- sesja we wrzosach